Kongres Esperantystów-Chrześcijan – wrażenia

Czy prawdą jest, że nietolerancja wynika z niewiedzy? Mieszkam w Białymstoku 53 lata i obserwuję, jak pięknie zmienia się miasto i jego mieszkańcy. Wydają się być bardziej otwarci na świat, a jednak kiedy pierwszy raz opowiedziałam publicznie o propozycji KELI na temat organizacji w naszym mieście Kongresu Esperantystów-Chrześcijan, poprawiono mnie: chyba katolików?  Poszliśmy za ciosem i Białostockie Towarzystwo Esperantystów oraz Fundacja im. Ludwika Zamenhofa w oparciu o doświadczenia Międzynarodowej Ligi Esperantystów-Chrześcijan zdecydowały wspólnie zorganizować imprezę dla esperantystów pt. „Dialog między religiami”. Nasz region przygraniczny okazał się doskonałym miejscem do przedstawienia uczestnikom różnych punktów widzenia. Przyjechali ludzie z 12 krajów. Nikt ich nie pytał. czy są ateistami. czy wierzącymi i w co wierzą. Nikt nie kontrolował, czy uczestniczyli w porannej lub wieczornej wspólnej, krótkiej modlitwie. Na pierwszym wieczornym spotkaniu organizacyjnym powiedzieliśmy: weź udział we wszystkich punktach programu, abyś wiedział, o czym mówisz, a nie przypuszczał, że sprawa tak wygląda.

Na kongresowym plakacie umieściliśmy fragment wiersza Ludwika Zamenhofa „Modlitwa pod zielonym sztandarem” – …kristanoj, hebreoj aŭ mahometanoj ni ĉiuj de Di’ estas filoj”. Natychmiast zareagowała Viviana I. – wiceprzewodnicząca Amnesty International we Włoszech, znawczyni Orientu, twierdząc, że określenie „mahometanie” jest obraźliwe. Nie sugerowaliśmy jej poprawiania autora wiersza, ale zaproponowaliśmy prelekcję w trakcie Kongresu. Wyszły z tego wspaniałe warsztaty o uprzedzeniach w Centrum Edukacji i Kultury Muzułmańskiej Tatarów Polskich w Kruszynianach.

Z określeniem „dialog” jeszcze przed Kongresem podjął dyskusję Żyd Josele – esperantysta, który 30 lat temu wyemigrował z Białegostoku do USA. Stwierdził, że dialog między religiami nie istnieje – istnieje dyskusja między cywilizowanymi ludźmi o różnych poglądach. „Gdybym zaakceptował wasz punkt widzenia, musiałbym zostać chrześcijaninem i odwrotnie”. Josele w 2 prelekcjach opowiadał o żydowskim punkcie widzenia wywołując często uśmiech na twarzach słuchaczy, ale też i grymas buntu. My tłumaczyliśmy, że dialog to ciekawość innych punktów widzenia, odnajdywanie nowych znaczeń, nowych rozwiązań, nowego zrozumienia.

Świetnym miejscem do odbycia Kongresu okazało się puste w czasie wakacji Archidiecezjalne Wyższe Seminarium Duchowne w Białymstoku. Piękna aula, kaplica, duża jadalnia zostały oddane do dyspozycji uczestników. Nikt nie pytał jakiego wyznania będą ludzie, którzy będą się tu razem modlili, słuchali prelekcji, oglądali program kulturalny. „Jedna dekoracja dla wszystkich” – podpisała swoje zdjęcie na fb jedna z uczestniczek. Organizatorzy bardzo starali się o tę kongresową jedność.

Białostocki Ośrodek Kultury/Centrum im. L. Zamenhofa w Białymstoku wykonał swoją misję w 100%. Nasz przyjaciel Darek Sz. opowiadał publiczności o tym, że Białystok istnieje w sercu każdego Żyda na całym świecie i dawał tego przykłady. Idąc grupami przez miasto uczestnicy Kongresu na każdym kroku spotykali dowody, że mieszkańcy miasta pamiętają o tych, których już nie ma. Trwały właśnie obchody 80 rocznicy powstania w getcie białostockim. Spotkaliśmy się ponownie pod pomnikiem „Młodego Zamenhofa”. Do zabytkowego, maleńkiego kościoła przy wielkiej Farze prowadził nas trębacz, grając na trąbce marszowe melodie. W niedzielne popołudnie na Rynku były tłumy. Zielony sztandar esperantystów wskazywał właściwą drogę!

W czasach Zamenhofa Białystok przeżywał okres rozwoju przemysłu tekstylnego. Do pracy w nowych fabrykach przyjechała kadra techniczna z Prus. Najczęściej byli to protestanci i właśnie oni zbudowali kościół św. Wojciecha. Po II wojnie światowej, kiedy jego parafianie wyjechali do Niemiec, kościół przeszedł w ręce katolików. O jego losie i odrodzonej ostatnio gminie protestanckich wiernych opowiadał Jarek P.

Dzięki Danielowi S. z Kościoła Chrześcijan Baptystów w Białymstoku dowiedziałam się o misjonarzach tego Kościoła służących potrzebującym w Ukrainie, Kenii, dawnej Jugosławii. Sesje wyjazdowe w czasie kongresu odbyły się w 4 sąsiednich miejscowościach. Każda z nich była charakterystyczna dla innej religii.

Piękna synagoga w Tykocinie była miejscem 3 prelekcji na temat religii żydowskiej. Na budynku vis-a-vis synagogi burmistrz Mariusz Dudziński odsłonił nową, 2-języczną tablicę poświęconą rodzinie Zamenhofów mieszkającej tu w 19. wieku i ich synowi Ludwikowi – twórcy uniwersalnego języka ESPERANTO.

W Wasilkowie byliśmy gośćmi sanktuarium „Święta Woda”. Na Górze Krzyży odnaleźliśmy ten esperancki, 5-metrowy, postawiony w 2010 w intencji pokoju na świecie staraniem IKUE i BTE. W salce katechetycznej pozdrowił nas burmistrz Wasilkowa Adrian Łuckiewicz oraz ks. Adam Skreczko, który przed laty zapoczątkował odprawianie w Białymstoku mszy w języku esperanto przy okazji esperanckich uroczystości.

Supraśl oczarował nas pięknymi ikonami w Muzeum i bogactwem wnętrz w klasztorze. Akademia Supraska opowiedziała swoją historię filmem w języku esperanto „U źródeł monasteru Supraskiego”. Biblioteka Publiczna pokazała nam najcenniejsze zbiory i zaprosiła do ogródka na piknik.

Imam w meczecie w Kruszynianach opowiadał o tym, co należy wiedzieć o religii islamskiej. Meczety budowane w Oriencie i te nasze różnią się konstrukcyjnie, ale zasady wiary pozostają niezmienne. Warsztaty o uprzedzeniach prowadzone przez Vivianę dały nam wiele do myślenia.

Uczestnik Kongresu Grzegorz K. Jekel powiedział: „Kiel religia Esperantista poligloto mi rapide kalkulis kiom da lingvoj oni parolis dum KELI kongreso en Bjalistoko. Do: Esperanton (evidente), polan, francan, germanan, ĉeĥan, hungaran, italan kaj hispanan. Ni ankaŭ povis audi la Biblian Hebrean, koinan grekan, malnovan eklezian slavonaan, araban, tataran, svedan, romaan, slovakan kaj moravan, ukrainan kaj rusan…”.

Wspólnie oglądaliśmy filmy „Ida” i „Sprawa Chrystusa”. Być może w każdym wzbudziły inne emocje i zmusiły do analizy własnych przekonań.

Biblijny krąg prowadzony przez protestantów to medytacje nad wersetami z Biblii. Kto z nas przeczytał Biblię? Był wśród nas Grzegorz J. – poliglota i tłumacz Biblii z hebrajskiego na esperanto. Mówimy o Starym i Nowym Testamencie, ale kto wie, w jakim języku została napisana pierwsza Biblia?

Koncert zespołu młodzieży tatarskiej „Buńczuk” pokazał kultywację kultury przez ludzi, których prapradziadowie osiedli na Podlasiu ponad 600 la temu. Zespół Frey Lech Band, gwiazda każdej imprezy esperanckiej nie tylko w Białymstoku, przybliżył nam muzykę synagogalną, ale i kawiarnianą wspólnoty żydowskiej okresu międzywojennego.

Łącznie wygłoszono 17 referatów. Informacje zawarte w nich to dla mnie, relatywnie dobrze wykształconego człowieka, często nowość. I dlatego właśnie warto było uczestniczyć w 72. Kongresie Esperantystów-Chrześcijan. Opowiadając o nim nie będę zaczynała zdania od „podobno…”. Organizatorzy postanowili wydać wszystkie referaty w formie książki w Internecie. Czekajcie na powiadomienie.

Elżbieta Karczewska

Zdj. Stanisław Dobrowolski

 

Dodaj komentarz